Outlet na Alegro
Na Alegro mamy następną nowość sklepy „outlet”, może na początek poznamy znaczenie tego słowa a ma ich kilka, niektórzy wykorzystują je do reklamy własnych marek pisząc, że dotyczy to sklepów fabrycznych inni, że to nie to samo co Second Hand, outlet to po prostu rodzaj wyprzedaży po wyprzedaży. To co nie zostało sprzedane w „normalnym” sklepie - salonie zostaje wystawione na wyprzedaży jeżeli i to nic nie dało a „wchodzi” nowa kolekcja produkty kierowane są właśnie do takich punktów. Podstawową wadą tego systemu jest to, że nie mamy zbyt dużego wyboru możemy kupić tylko takie rozmiary jaki zostały wystawione. Innym problemem jest to, jak niektórzy trafnie zauważyli, że część produktów może posiadać wady produkcyjne lub zabrudzenia. Plusy na pewno dużo niższa cena pomiędzy 50% a 70% ceny pierwotnej i najważniejsze dotyczy to odzieży i butów wyłącznie markowych. Ja jednak proponuje sprawdzić jaka była cena pierwotna, znając pomysłowość handlowców mogą się zdarzać dziwne przypadki. Mam jednak pewne zastrzeżenia co do stosowanie słów obcojęzycznych w nazwach (celowo podałem kilka patrz powyżej), już była u nas taka tendencja nazwana „makaronizmami” czyli nadmierne wstawianie słów z obcego języka do tekstu. Dzisiaj poszliśmy krok dalej piszemy nazwy wyłącznie w języku obcym to bardzo smutne, język polski jest tak bogaty a my nie umiemy tego wykorzystać. Mam ciągle jakiś niedostatek czy też brak wiary we własne możliwości posiłkujemy się bez przerw pomysłami z zachodu złymi i dobrymi. A może tak Allegro zaskoczy nas czymś nowym, świeżym na razie powiela tylko schematy przyjęte w innych krajach, najczęściej zachodnich i tylko te dające gwarancje wysokiego zysku. Przeglądając kolekcje odzieży damskiej zaskoczyło mnie, że na zdjęciach są wyłącznie kobiety o azjatyckich rysach twarzy czyżby polki były brzydkie a może jednak warto zainwestować parę złotych i przedstawić kolekcje z naszymi modelkami.
13.12.2011. 09:04
Alegro przywraca lokalizację sprzedającego i czas aukcji w sekundach
Na forum Alegro dyskusje bywają bardzo burzliwe ale i konstruktywne wnoszą one pewien obraz oczekiwań użytkowników co do wprowadzanych ostatnio zmian. Kolejny raz „wysłuchano” sugestii i skorygowano wprowadzone wcześniej zmiany, dotyczą one informacji o lokalizacji sprzedającego na stronie przedmiotu oraz pokazywanie przy aukcjach czasu co do sekundy. Pierwsza poprawka jak najbardziej potrzebna i bardzo istotna zwłaszcza dla kupującego co do drugiej mam pewne wątpliwości czy był sens jej przywrócenia. Nie wiem kto naciskał na powrót usuniętej funkcji przypuszczam, że nie zwykli użytkownicy. Opisze to na przykładzie kupowania za 10 groszy czyli stron gdzie podbijamy stawkę o określoną kwotę, wygrywa ten kto ostatni podbije pulę, nazywane jest to aukcjami ale naprawdę nie ma z nimi nic wspólnego.
Jak można obejść problem trzeba mieć w miarę szybkie łącze internetowe pogrzebać na stronach tych „aukcji” odnaleźć wpis odpowiedzialny za kolejne podbicie stawki następnie napisać kilka linijek kodu i zyskujemy od 2 do 3 sek. Ten czas pozwala na prawidłowe określenie w napisanym przez nas kodzie jaka ma zostać podjęta decyzja podbijamy stawkę czy nie jeżeli nie to znaczy, że inni zrezygnowali albo określona kwota przekroczyła zadeklarowaną przez nas wartość licytowanego przedmiotu. Kiedyś był taki program w internecie (nie wiem czy jeszcze egzystuje), „wspomagał” zakupy na Alegro, czy działał na takich samych zasada nie wiem ale cel był ten sam być lepszym od innych kupujących. Czy to moralne chyba nie jak zawsze bogaci mają większą szansę na kupienie taniej lub wygodniej, dlaczego bogaci niestety u nas szybkie łącze internetowe kosztuje. Zaraz będą zarzuty „po co mam podbijać stawkę jeżeli nikt inny tego nie zrobi” tak racja lepiej kupić taniej i nie wydawać pieniędzy tylko jedna mała uwaga nawet jeżeli będzie odliczanie kończącej się aukcji co do sekundy to i tak użytkownik Alegro posiadający słabe łącze nie ma szans na wygranie licytacji. Musimy jeszcze poczekać parę lat aby opłaty za szybkie łącza internetowe były bardziej cywilizowane. Czekam z utęsknieniem na wejście na rynek firmy która zaproponuje szybkie łącze w rozsądnej cenie.
08.12.2011. 09:53
Alegro dodaje aplikacje mobilną na platformę Bada

Alegro nadal wprowadza zmiany cóż rzeczą ludzką jest się mylić sądziłem, że przed świętami zmiany zostaną zakończone a tu niespodzianka. Ale prezent pod choinkę dostali użytkownicy telefonów Samsung z systemem Bada teraz jako kolejni będą mogli dokonywać zakupów na Alegro za pośrednictwem swoich telefonów. Aplikacje można pobrać za darmo ze strony producenta telefonów komórkowych tam też dostępne są zrzuty ekranów z działającej aukcji Alegro. Wygląda ciekawie i przejrzyście jeżeli ktoś wcześniej korzystał z klasycznej platformy internetowej to nie będzie miał większych problemów z obsługą przez telefon.
Jeżeli się nie mylę to chyba Allegro ma najwięcej aplikacji napisanych pod platformy mobilne dla telefonów komórkowych. Czy świat nie będzie prostszy i bardziej przyjazny gdy powstanie jeden spójny system na wszystkie modele telefonów. A tak instalujemy aplikacje do tego do tamtego istne szaleństwo może kiedyś za sto lat wszystko będzie prostsze i tańsze.
Dzisiaj niestety musimy instalować kolejne aplikacje ale wydaje się, że warto kupowanie bez siedzenia przed komputerem jeszcze kilka lat temu posądzono by taka osobę o objawy szaleństwa i poważne problemy z logicznym myśleniem a dzisiaj proszę bardzo jedziemy pociągiem (a to trwa) i nie tracąc czasu kupujemy na Alegro, jest tylko jeden mały problem trzeba mieć telefon z tym systemem lub inny który obsługuje aplikacje napisane na Alegro.
05.12.2011. 09:33
Alegro a zmiany w działaniu serwisu
Na Alegro koniec listopada objawił się zakończeniem dużych zmian w serwisie prawdopodobnie taki był zamiar pomysłodawców aby przed świątecznym szałem zakupów nie wprowadzać nowych zmian. Jednocześnie to świetny moment na przetestowanie nowych rozwiązań i sprawdzenie czy zostaną zaakceptowane. Nikt nie lubi zmian zwłaszcza sprzedawcy, jeżeli utrudniają handel. Czytając wpisy na forach serwisu i różnych stronach traktujących o Alegro odnoszę wrażenie, że każda zmiana musi zostać skomentowana i to negatywni. Część nowych rozwiązań zapewne nie zostanie przyjęta przychylnie choćby zmiana opłat o której wcześniej był wpis. Jednak część proponowanych rozwiązań zostanie przyjęte trzeba tylko poczekać, przyzwyczajenie na pewno weźmie górę. W internecie można znaleźć programy za pomocą których zostają przywrócone funkcje i wygląd serwisu z 2009 r., czy to ma sens na pewno nie , świadczy to tylko o jednym przyzwyczajamy się do tego co jest. Warto jednak zastanowić się dlaczego Alegro wprowadziło nowe rozwiązania nie robią przecież tego aby rozłościć sprzedawców i kupujących (mowa wyłącznie o funkcjonalności serwisu). Innym powodem wprowadzonych zmian może być chęć zmiany wizerunku serwisu jako nowoczesnego idącego z duchem czasu, proponującego nowoczesne rozwiązania. Wygląd strony głównej (do 2009 r.) znaczenie odbiegał od trendów w internecie, gdzie proste strony zaczęły być wypierane przez coraz bardziej stonowane i bardziej wyrafinowane. Skończyła się też pewna epoka, zmienia się pokolenie użytkowników internetu teraz nie słowa a bardziej obraz przemawia do odbiorców, tą strategie przyjęło Alegro większe i więcej zdjęć. Nasuwa się jedno skojarzenie kiedyś już stosowano pismo obrazkowe i czekaliśmy wiele wieków na jego rozwój, czyżby następowało uwstecznienie czy też nowe pokolenie jest bardziej wygodne żeby nie powiedzieć leniwe. Większość użytkowników serwisu Alegro narzeka na wprowadzone zmiany proponuje postawić się w sytuacji właścicieli oni muszą dbać o swój wizerunek oraz zyski (może powinno być odwrotnie). Za kilka lat a może wcześniej jeżeli serwis nie wprowadziłby żadnych zmian sytuacja byłaby odwrotna, narzekania użytkowników, że stary wygląd, odbiega od innych stron, że wstyd wystawiać, idziemy gdzie indziej itp., itd. Proponuje zachować umiar i zdrowy rozsądek przecież zmiany wcześniej czy później i tak musiały nastąpić a, że wybrano akurat taki czas lepiej teraz niż wcale.
01.12.2011. 09:59
Alegro na święta ma nowe reklamy telewizyjne
Alegro jak co roku gdy zbliżają się święta (jak i każdy liczący się gracz na rynku) próbuje zachęcić potencjalnego klienta aby zrobił zakupu u nich, najczęściej za pośrednictwem reklam w telewizii. I jak zawsze na czas reklam bardzo chętnie szukamy czegoś ciekawszego lub robimy kawę, herbatę czy też wiele innych ciekawszych rzeczy. A tu proszę niespodzianka reklamy Alegro są nareszcie na miarę serwisu bez fajerwerków i dziwnych filmów. Reklama jak najbardziej trafna w czasie gdy wszyscy biegają za prezentami atakowanie ich tysiącami reklam w postaci filmów jest irytujące i przygnębiające. Reklama Alegro jest statyczna zawiera bardzo konkretne informacje i przesłanie, kupuj u nas szybko i sprawnie, tak jak w reklamach i chyba takie reklamy są obecnie potrzebne. Jakiś czas temu na popularnym portalu ukazał się artykuł o negatywnym odbiorze reklam w internecie, zwłaszcza tych wielo formatowych i tu niespodzianka czytający przy powrocie na stronę główną zostaje powitany właśnie taką reklamą. Bardzo lubię ten serwis jest tak konsekwentny w swoim działaniu, że aż przewidywalny i dlatego ma coraz mniej odwiedzin ale to tak na marginesie. Nareszcie serwis doszedł do wniosku (prawdopodobnie za sprawą fachowców od reklamy), że fajerwerki, dziwne kolorowe filmy reklamowe nie są już skuteczne. Obecnie oczekujemy konkretnej informacji bez zastanawiania się czy ma haczyk, gwiazdkę, drobny druk czy tez inny wynalazek aby nabić nas w butelkę. I tutaj głęboki ukłon i podziękowanie dla Allegro ta reklama to jest to na co czekamy prosty, przejrzysty przekaz z minimalną ilością informacji i bardzo dobrym czasem trwania. Gratulacje więcej takich reklam.
29.11.2011. 11:31
Alegro zmienia płacę z Allegro na PayU czy to faktycznie zmiana
Tydzień bez zmian na Alegro to tydzień stracony aby tego nie było serwis wprowadza kolejną zmianę tym razem raczej kosmetyczną. Obecny sposób płatności za transakcje „Płacę z Allegro” zastępuje „PayU”.
No cóż zmiana i jednocześnie brak zmiany, wcześniej płatności obsługiwała ta sama firma tylko usługa nazywała się inaczej. Nastąpią zmiany widoczne w wyglądzie formularzy poza tym chyba nic się nie zmienia.
A może jednak się coś zmieni PayU za swoje usługi pobiera od każdej płatności 2,9% +0,30 zł chyba warto uściślić czy wzrosną opłaty nikt nie lubi być zaskakiwanym przy kasie zwiększonym wydatkami.
Tak na dobrą sprawę powyższa zmiana wymusza utworzenia konta w PayU a tym samym zachęca do tej formy płatności w innych serwisach ciekawa propozycja.
Może trochę o PayU firma powstała w listopadzie 2006 r. Zajmuje się tworzeniem nowych usług oraz dostarcza narzędzi którymi wspiera rozwój biznesu w internecie. Początkowo głównie zajmowała się realizacją płatności pomiędzy sprzedającym (sklepy, firmy) a kupującym na aukcjach Alegro.
Od kilku lat z usług płatności internetowych korzystają sklepy i platformy internetowe w tym kilku bardzo znaczących graczy. Wprowadzona jakiś czas temu usług płacenia za pośrednictwem serwisu Alegro ma bardzo ważne zalety jest bezpieczna i szybka.
Nie wiem dlaczego ale powstanie PayU kojarzy się z PAYBACK który kiedyś był częścią Allegro wydaje się, że to jedna z firm „satelit” Alegro przynajmniej kiedyś nią była.
16.11.2011. 09:00
Rekomendacje Alegro tylko dla kogo
I mamy następne zmiany na stronie, Alegro wprowadza rekomendacje w zakupach co to takiego, serwis za wszelką cenę chce pokazać, że bardzo dba o klientów i wyłącznie preferowani (posiadający wysoką ocenę w serwisie) sprzedawcy będą mieli dodatkową darmową promocje wystawianych przedmiotów.
Będzie to realizowane w specjalnych panelach, ta dodatkowa reklama wystawionych przedmiotów będzie wyświetlana na stronach kategorii, w zakładkach moje Allegro, w koszyku oraz przy zakończonych ofertach.
I tu przy tej okazji możemy stwierdzić , że serwis Alegro zostawia nam swoje „ciasteczko” albowiem będzie wyświetlał reklamy zależne od zainteresowań osoby oglądającej strony. Mechanizm jest następujący wchodzisz na stronę serwisu (inne też to stosują) przeglądasz jakieś strony na Twoim komputerze rejestrowane są „ciasteczka” z informacją na której stronie byłeś i tak powstaje „reklama kontekstowa”.
Będą pokazywane tylko oferty „sprawdzonych sprzedawców” rozumiem, że chodzi o sprzedawców posiadający znaczek „standard Allegro” a może będą jakieś inne kryteria, to stwierdzenie jest mało precyzyjne i pozostawia duże pole manewru.
Nie powinno tak być jeżeli określa się dobrego sprzedawcę przyznając mu „wysoką rangę” - patrz powyżej - to informacja powinna być jednoznaczna, że dotyczy wyłącznie tej grupy osób.
Jednocześnie dodano ciekawe zdanie z którego wynika, że Alegro wysoko ceni rekomendowanych przez siebie sprzedawców jeżeli jednocześnie oferują wysyłkę gratis, to jakaś nowość do tej pory o tym nie mówiono, kwestia ta dotyczy ewentualnego wyświetlania wystawianych przedmiotów przypuszczam , że nie tylko.
Pomału dowiadujemy się jakie w serwisie są wymagania, oprócz tych określonych w regulaminie, aby otrzymać uprzywilejowany znaczek. Jeżeli dobrze przeanalizujemy nowe propozycje to część z nich znacznie podniesie ceny oferowanych produktów. Poprzednia obniżka opłat a faktycznie dla sklepów podwyżka czy teraz sugerowanie aby wysyłać towar za darmo odbije się czkawką u kupujących. Przecież sprzedawca nie będzie z własnej kieszeni dopłacał do wysyłki towary po prostu podwyższy cenę i w nie ukryje koszty związane z dostarczeniem towaru do klienta. Tym samy zwiększy zysk Alegro albowiem cena wystawianego przedmiotu będzie wyższa a tym samym opłaty idą w górę. Ciekawe czym jeszcze zaskoczy nas ten serwis aukcyjny.
15.11.2011. 13:18
Zakupy na aukcjach Alegro ale nie tylko
Zakupy na aukcjach to szybkie i łatwe zakupy ale czy na pewno trafne , czy wiedz sprzedającego o wystawianym przedmiocie jest na pewno gruntowna odpowiadam nie.
Niedawno sam przekonałem się, że osoby wystawiające towary (o zgrozo) w sklepach i posiadających inne sklepy w internecie nie mają zielonego pojęcia co sprzedają.
Mnie interesowały dwie rzeczy do pralki, silnik do pompy i blacha do klapy drzwi (pralka ładowana od góry). Zanim zacząłem szukać przejrzałem kilka for i stron związanych z tym tematem i zdobyłem wymierną w złotówkach wiedzę.
Znalazłem na Alegro interesującą mnie ofertę a że na stronie było wystawionych kilka rodzajów ale żaden nie odpowiadał parametrom mojej blachy postanowiłem napisać do sprzedającego, podałem producenta, typ oraz numer pralki.
Dla nie wtajemniczonych większość producentów produkuje ten sam typ urządzenia z niewielkimi zmianami części zamienne nie pasują do tych samych typów urządzeń dlatego konieczne jest podanie numeru . Taka sytuacja ma miejsce zwłaszcza w pralkach, zmywarkach, lodówkach i wielu innych urządzenia AGD ale to taka mała dygresja, odbiegłem nieco od głównego tematu.
Bardzo szybko dostałem odpowiedz, że cytat „ze zdjęcia wygląda, że taka blacha jest na stronie” prosiłem o dokładne wskazanie który to jest przedmiot. Odpowiedz otrzymałem natychmiast niestety przy tej okazji Pan sprzedawca pokazał całkowity brak wiedzy na temat wystawionych przedmiotów, klapa była optycznie podobna tylko miała jeden feler nie była od tego numeru pralki za szeroka 1 cm i inny rodzaj zamka (nieruchomy).
To tak ku przestrodze jeżeli kupujemy przez internet, nie koniecznie na aukcjach Alegro, trzeba posiadać minimalną wiedzę, ta część akurat nie była zbyt droga 100 zł w sklepie firmowym nowa kosztuje hm 320 zł.
Na wielu forach można znaleźć tematy o nieuczciwych sprzedawcach i dostarczaniu towaru nie takiego jak oczekiwaliśmy.
Ale uderzmy się w pierś czy my popełniliśmy błąd czy sprzedawca, stawiam na nas kupujących najpierw wybieramy towar a później okazuje się, że nie taki jakiego oczekiwaliśmy. Proponuje mniej wierzyć sprzedawcom a bardziej zaufać własnej wiedzy.
W dobie powszechnego dostępu do internetu nie możemy mówić, że czegoś nie wiemy jeżeli taką informacje można znaleźć bez wychodzenia z domu i kupowania dodatkowych książek.
Jak zawsze znajdzie się grono osób faktycznie oszukanych tych też nie brakuje ale to już inna bajka.
12.11.2011. 11:25
I znowu Alegro zaskakuje nas swoimi pomysłami
I znowu serwis zaskoczył nas wprowadzając nowy parametr dla wystawiających czy tak istotny dla kupujących chyba nie.
W wielu przypadkach nie ma to większego znaczenia jeżeli szukam części do starego urządzenia liczę się z tym, że nie znajdę nowego na 100%.
Ciekawe kto będzie kontrolował czy wystawione urządzenie, część jest stara czy nowa ? Najciekawsze dla wystawiających jednak jest to, że może zniknąć symbol Standardu Allegro (chociaż wcześniej został przyznany), jeżeli sprzedawca nie ustawi parametru nowy/używany.
Czyżby aż tyle starych przedmiotów „wciśnięto” klientom jako nowe chyba nie.
Jaki sprzedawca posiadający Standard Alegro będzie chciał wcisnąć przedmiot niezgodny z opisem i narazić się na utratę „znaku jakości” chyba tylko „niedzielny” a oni nie powinni mieć symbolu dobrego sprzedawcy może jest inaczej.
Tak drakońskie metody nie są mile widziane i sugerują, że coś jest na rzeczy.
To na co czekali wszyscy sprzedający od kilku lat ma być zrobione dopiero teraz „grupowe zmiany parametrów” ale zmiany zostaną wprowadzone dopiero po uruchomieniu pierwszego parametru.
Wiele razy już o tym pisałem wszystkie ostatnio wprowadzane zmiany mają jedną wspólną cechę dotyczą jakby wyłącznie bezpieczeństwa części handlowej nie samych aukcji.
Rozwijane i dodawane są nowe mechanizmy czy przydatne dla kupujących zobaczymy na pewno zabezpieczające samego właściciela serwisu przed odpowiedzialnością za sprzedaż towaru niezgodnego z opisem. Tak na dobra sprawę to regulamin (który jest ostatnio tak często zmieniany jak ustawa o podatku VAT) dokładnie opisuje obowiązki i prawa sprzedawcy kto nie czyta ma problem.
Obecnie sprzedający dużą część swojego czasu musi poświęcić na studiowanie zmian w regulaminie aby zrozumieć intencje pomysłodawcy.
10.11.2011. 12:20
Dokąd zmierza serwis aukcyjny Alegro
Od samego początku zaistnienia serwisu aukcyjnego w internecie obserwuje jakie zachodzą w nim zmiany, nie ma sensu robić kalendarium wydarzeń chodzi tu o coś innego w jaką stronę zmierza, jak na razie jedyny sensowny polskim portal z aukcjami.
Mam takie dziwne odczucie, że w firmie nastąpiły poważne zmiany na kierowniczych stanowiskach, wszystko co ostatnio obserwujemy idzie w kierunku całkowitego zapomnienia jak serwis wyglądał wcześniej (o tym później) a także całkowitej zmiany zasad działania.
Wygląd strony coraz bardziej przypomina zagraniczny portal z aukcjami które u nas nie zyskały zbyt dużej przychylności i popularności.
Nie jest to dobry pomysł aby upodobnić się do czegoś co nie jest lubiane i aprobowane.
Obecnie pierwsza strona wygląda jak wiele innych w internecie czyżby zgodnie z naszą narodową mentalnością Alegro nie chce się „wychylać”, zawsze uważałem, że to właśnie ten serwis powinien dawać przykład niezależności i współpracy z klientami.
Czytając wpisy na samym Allegro i innych forach coraz głośniej słychać o fatalnych zmianach w wyglądzie strony oraz nie trafionych rozwiązaniach finansowych, choćby z ostatnich dni według serwisu wprowadzono obniżki cen za usługi ale jak dobrze się przyjrzeć i policzyć to praktycznie dla sprzedających którzy mają tam sklepy oraz dla kupujących to praktycznie znaczne podwyżki.
Kto na tym skorzysta zapewne sam serwis jak i „niedzielni sprzedawcy”, kupujący na pewno stracą właściciele sklepów na nich przerzucą koszty podwyżek.
Bodajże od czerwca tego roku na Alegro zaczęło się prawdziwe szaleństwo zmian, niewiele starych funkcji pozostało niektóre zmieniono inne dodano lub usunięto. Część z nich jest naprawdę przydatna w innych poprawiono wyłacznie funkcjonalność.
Brakuje mi w obecnym portalu jednego radości tworzenia teraz to rutyna wzorowanie się na szablonach, branie przykładów z nie najlepszych stron, strona ekonomiczna jest nastawiona na szybki zysk tylko czy na pewno długotrwały. Powstają nowe strony gdzie nie płacimy za założenie i prowadzenie sklepu są coraz popularniejsze i groźne dla tego serwisu.
Na początku Alegro tworzone było przez ludzi dla ludzi a teraz jest tworzone przez rzemieślników wyłącznie dla zysków.
Można to porównać do giełd komputerowych na początku sprzedawali tam zapaleńcy i profesjonaliści obecnie giełda to nic innego jak sklep na świeżym powietrzu, sami sprzedawcy ludzie którzy czerpią z tego zysk nie mający z tego żadnej radości tak samo wygląda to obecnie na tym serwisie co z przykrością stwierdzam.
08.11.2011. 14:43